noszenie dzieci, rodzicielstwo bliskości, karmienie naturalne

Jak nosić noworodka w chuście?

Myślę, że wielu rodziców staje przed dylematem, jakie wiązanie z chusty wybrać dla nowo narodzonego dziecka. Bo przecież chustę można zawiązać na wiele różnych sposobów. Czym różnią się poszczególne wiązania i co z nich wynika dla dziecka? Jak nosić noworodka w chuście, by zapewnić mu komfort i bezpieczeństwo?

Na samym wstępie chcę zaznaczyć, że artykuł dotyczy noszenia dziecka urodzonego o czasie, u którego nie stwierdzono przeciwwskazań zdrowotnych do chustonoszenia.

Kilka miesięcy temu na blogu pojawił się artykuł o prawidłowej pozycji dziecka w chuście. Wyjaśniłam w nim, czym charakteryzuje się bezpieczna pozycja dziecka w chuście oraz jak nosić dziecko w pionie, nie pionizując go przy tym, a więc nie powodując przeciążenia delikatnych struktur kostno-stawowych. Skomplikowane? Nie aż tak bardzo 🙂 .

W artykule tym mogliście przeczytać, że w celu zapewnienia dziecku bezpiecznej pozycji na czas noszenia w chuście powinniśmy zadbać o to, by:
– nóżki dziecka znalazły się w dużym zgięciu oraz umiarkowanym odwiedzeniu w stawach biodrowych,
– miednica dziecka była podwinięta,
– kręgosłup dziecka się zaokrąglił,
– chusta była dobrze dociągnięta i utrzymała dziecko w nadanej mu przez nas pozycji.

Jeżeli nadamy nóżkom dziecka zbyt duże odwiedzenie na boki, jego ciało zareaguje wyprostem kręgosłupa.

Prawidłowa pozycja noworodka w chuście

Rodzaje wiązań dla noworodka

Wśród wiązań z chusty istnieją takie, które lepiej lub gorzej wspierają prawidłową pozycję dziecka. To, czy uda nam się uzyskać dobrą pozycję dziecka ORAZ utrzymać ją przez cały czas noszenia, zależy przede wszystkim od tego:

  • w jaki sposób chusta przebiega na dziecku, a w szczególności – dokąd chusta biegnie spod pupy dziecka,
  • jak dobrze dociągniemy chustę.

Zobaczcie sami, które wiązania są szczególnie polecane dla noworodków, a więc maluchów, u których nie chcemy zbyt szeroko odwodzić nóżek, ponieważ wiemy o tym, że zbyt szerokie odwiedzenie nóżek w stawach biodrowych dziecka skutkuje wyprostowaniem kręgosłupa i stwarza ryzyko jego przeciążenia.

Kangur (potrzebna chusta tkana w rozmiarze 3,6-4,2 m)

Kangur - chustonoszenieW kangurze chusta spod pupy dziecka biegnie pionowo w górę (po literze „U”). Z tego względu mamy tutaj możliwość pełnej kontroli nad zgięciem i odwiedzeniem nóżek dziecka. Można kangura zawiązać tak, że nóżki dziecka są w zbyt dużym odwiedzeniu, ale można zrobić to również tak, by uzyskać optymalne parametry zgięciowo-odwiedzeniowe. Co więcej, jeśli dodatkowo dobrze dociągniemy chustę, bezpieczna pozycja dziecka utrzyma się aż do czasu wyjęcia dziecka z chusty.

Kangur z noworodkiemNoworodki w wiązaniu typu kangur
(Dziękuję moim Uczniom za możliwość wykorzystania zdjęć 🙂 )

Nadmiar chusty zebrany w postaci „wałeczków” biegnących wzdłuż boków dziecka daje mu dobrą stabilizację boczną. Jednocześnie rodzic ma stały dostęp do dziecka z obu stron wiązania. Nóżki dziecka (łydki i kolanka) przylegają bezpośrednio do ciała rodzica, co jest korzystne zwłaszcza w przypadku bardzo drobnych dzieci, u których poprowadzenie poł chusty pod kolankami (jak np. w kieszonce) może stwarzać dyskomfort.

Z kangura bardzo szybko można dziecko wyjąć – zajmuje to dosłownie 2 sekundy. Pod tym względem nie istnieje drugie takie wiązanie. W przypadku noworodków ta cecha kangura bywa pożądana.

Plecak prosty (potrzebna chusta tkana w rozmiarze 3,6-4,2 m)

Plecak prosty - chustonoszeniePisałam o tym wiązaniu całkiem niedawno (Plecak prosty – od kiedy można nosić na plecach?). Jest to świetne wiązanie już dla noworodków. Podobnie jak w kangurze, tutaj również chusta biegnie po literze „U”, a więc mamy możliwość zapanowania nad zgięciem i odwiedzeniem nóżek.

Plecak prosty dzieciNiemowlę oraz 4-tygodniowy noworodek w wiązaniu typu plecak prosty

W plecaku prostym, podobnie jak w kangurze i kilku innych wiązaniach, na dziecku przebiega jedna warstwa tkaniny. Ma to tę zaletę, że jeśli uda nam się dobrze dociągnąć chustę i zakończyć wiązanie solidnym węzłem, możemy mieć pewność, że w trakcie noszenia nie ujawnią się niespodziewanie „luzy”, przyblokowane wcześniej przez poły chusty krzyżujące się na plecach dziecka. Chusta jest równomiernie naciągnięta.

Wtoczenie dziecka na plecy można przeprowadzić tak, by było to w pełni bezpieczne dla dziecka w każdym wieku, bez względu na etap rozwoju motorycznego. Wiadomo, że ułożenie noworodka na plecach wymaga odrobiny wprawy. Trudniej tu o kontrolę wzrokową oraz korektę pozycji dziecka, jeśli coś nam się w niej nie spodoba, jednak, tak jak w wielu innych przypadkach, tak i tutaj jest to po prostu umiejętność do opanowania.

Dzieci zazwyczaj lubią noszenie na plecach i nie inaczej jest z noworodkami. Mało tego – plecak prosty to prawdopodobnie najszybsze wiązanie dla noworodka 🙂 .

Chusta kółkowa z odwróconą krawędzią (chusty kółkowe mają ok. 2 m długości)

Chusta kółkowa - doradca noszeniaChusta kółkowa z odwróconą krawędzią jest trzecim z kolei wiązaniem, w którym chusta przebiega po literze „U”, a więc daje możliwość pełnej kontroli nad zgięciem i odwiedzeniem nóżek dziecka. O chuście kółkowej pisałam już nie raz. Teraz przypomnę tylko, że dzięki odwróceniu krawędzi, a więc wykonaniu na plecach takiego oto „krzyża”:

Wiązanie chusty kółkowejzyskujemy możliwość nadania nawet najmniejszemu dziecku pozycji, w której obie nóżki znajdują się na takiej samej wysokości i, co ważne, takie ich ułożenie utrzymuje się przez cały czas noszenia. Dzięki odwróconej krawędzi chusta spod zewnętrznej nóżki dziecka biegnie po ostrym skosie w górę, co widać na poniższym zdjęciu. Bez zastosowania tego zabiegu chusta pobiegłaby bardziej płasko – w stronę ramienia osoby noszącej. W takiej sytuacji uzyskalibyśmy duże zgięcie nóżki, która znajduje się po stronie kółek (tam bardzo łatwo jest podciągnąć nóżkę), zaś druga nóżka miałaby tendencję do opadania.

Wiązanie chusty kółkowejNoworodki w chuście kółkowej nosimy przede wszystkim na przodzie (nie na biodrze). Wynika to z tego, że mając dziecko na przodzie łatwiej nam zapanować nad odwiedzeniem nóżek. Praktyka pokazuje, że ułożenie małego niemowlęcia na biodrze może skutkować zbyt szerokim ich odwiedzeniem.

Chusta kółkowa dzieciOk. 6-tygodniowe niemowlęta w chustach kółkowych

Kieszonka (potrzebna chusta tkana w rozmiarze 4,2-5,2 m; najczęściej 4,6 m)

Kieszonka dzieciKieszonka jest wiązaniem alternatywnym dla kangura. Podobnie jak kangur, jest to wiązanie służące do noszenia dziecka na przodzie oraz symetrycznie obciążające osobę noszącą. Kieszonka jest wiązaniem mocno opatulającym rodzica. Potrzeba więc do niej dłuższej chusty.

Jak kieszonka sprawdza się w przypadku noworodków?

Kieszonka jest wiązaniem wybieranym często dla dzieci, które podczas wiązania chusty są bardzo niespokojne, prężą się i rodzic ma trudność w utrzymaniu odpowiednio podwiniętej miednicy (zgięcia nóżek). W takim przypadku kieszonka bywa pomocna, ponieważ szybciej daje wrażenie ustabilizowania dziecka.

Żeby jednak nie było tak pięknie, zwróćcie uwagę, dokąd w kieszonce biegnie chusta spod pupy dziecka. Otóż, biegnie ona na plecy rodzica pod lekkim jedynie skosem. Jakie ma to znaczenie? Ano takie, że pomimo nadania nóżkom dziecka właściwego zgięcia oraz odwiedzenia, a także podwinięcia miednicy, po pewnym czasie od zawiązania chusty nóżki dziecka mają tendencję do opadania, a więc zmniejsza się ich zgięcie i zwiększa odwiedzenie. Dziecko wychodzi ze swojej wyjściowej pozycji kucznej i „siedzi” w kieszonce.

Jeśli odwiedzenie nóżek jest zbyt duże w stosunku do gabarytów dziecka, możemy obserwować wyprostowanie jego miednicy oraz kręgosłupa. Im mniejsze dziecko, tym większy stanowi to problem.

Z tego względu noszenie noworodka w kieszonce wymaga regularnej kontroli pozycji dziecka i jej poprawy, jeśli uznamy, że wymaga ona korekty.

Kieszonka dzieciNiemowlęta w kieszonkach

Czasem spotykam się ze stwierdzeniem, że dobra pozycja noworodka w kieszonce to żaden problem – wystarczy przygiąć dziecku nóżki i zabezpieczyć je przed opadaniem poprzez poprowadzenie pionowych, zwiniętych poł chusty, które stabilizują dziecko po bokach, w dołach podkolanowych dziecka. Uzyskany efekt nie jest jednak tym, o który nam chodzi.

W kieszonce pionowe poły chusty powinny iść na granicy dołów podkolanowych – nigdy w samych dołach.

Prowadzenie chusty w dołach podkolanowych nie jest pożądane. W tych miejscach stosunkowo płytko biegną naczynia krwionośne, których ucisk może utrudniać krążenie krwi w kończynach dolnych. W kieszonce generalnie sporo chusty wypada w tym miejscu – chusta zdaje się naciskać na staw kolanowy z wielu stron, co w przypadku bardzo drobnych dzieci może być źródłem dyskomfortu. Dodatkowe wciśnięcie tam zwiniętych poł chusty nie poprawia sytuacji. W przypadku większych dzieci widać z kolei wyraźnie, że pupa dziecka opada, a dziecko jest jakby podwieszone za doły podkolanowe.

Z mojej perspektywy kieszonka nie daje takich możliwości zapanowania nad pozycją dziecka, jakie daje kangur i nie warto na siłę jej do kangura upodabniać. Lepiej zawiązać poprawnie kieszonkę i co pewien czas korygować pozycję dziecka w chuście.

Kangur na biodrze (potrzebna chusta tkana 3,6-4,2 m)

Kangur na biodrze

Na sam koniec zostawiłam kangura na biodrze. Zdaniem części doradców jest to wiązanie nadające się dla noworodka. Inni z kolei uważają, że warto z nim poczekać. Możecie spotkać się z różnymi opiniami. Mi osobiście bliższe jest stanowisko drugiej grupy, chyba że mamy do czynienia z bardzo dużym noworodkiem 😉 .

Przebieg chusty w kangurze na biodrze jest podobny do zwykłego kangura na przodzie, aczkolwiek nieco trudniej jest tutaj utrzymać w zgięciu nóżkę dziecka, która znajduje się z tyłu. Zwróćcie bowiem uwagę, że chusta spod tej nóżki idzie poziomo na plecy. Jeśli z jednej strony chusta biegnie pionowo w górę, a z drugiej płasko w bok, trudniej jest uzyskać symetryczne ułożenie nóżek oraz utrzymać tę symetrię przez cały czas noszenia.

Drugim problemem, z którym się spotykam, jest to, że noworodki zdecydowanie lepiej układają się w wiązaniach symetrycznych – na przodzie lub na plecach. Przy wiązaniu na biodrze trudniej jest nam zapanować nad odwiedzeniem nóżek. Jest to sytuacja podobna do tej z chustą kółkową – wspomniałam wyżej o tym, że noworodki staramy się nosić w chuście kółkowej na przodzie, nie na biodrze. Jestem za tym, żeby podobnie odnieść się do kangura. Zostawiam to wiązanie dla nieco większych niemowląt, którym odrobinę szerszy rozstaw nóżek nie przeszkadza.

Wybór wiązania zawsze należy do rodziców, którzy będą w nim nosić własne dziecko. Jak widać, jest kilka opcji, które można przemyśleć i sprawdzić, co najbardziej nam odpowiada. Ja swoje noworodki nosiłam we wszystkich wspomnianych wiązaniach, za wyjątkiem kangura na biodrze.

A Wy w czym nosiliście lub nosicie swoje noworodki? 🙂


Related Posts

Nosidło dla dzieci Storchenwiege Babycarrier

Nosidło dla dzieci Storchenwiege Babycarrier

Jeśli jesteście na etapie wyboru pierwszego nosidła dla swojego dziecka, przeczytajcie koniecznie o niemieckim nosidle Storchenwiege Babycarrier (model produkowany od 2015 roku). Dzieci zaczynają być noszone na różnym etapie wiekowym. Duża część rodziców sięga po chusty tkane, które są narzędziem najbardziej uniwersalnym, świetnie sprawdzającym się […]

Nosidło Fidella Fusion z płynną regulacją wielkości

Nosidło Fidella Fusion z płynną regulacją wielkości

Na rynku nosideł niewiele jest takich, które oferują płynną regulację wielkości panelu w zależności od gabarytów dziecka. Jeśli jakieś wpadnie mi w ręce, od razu świecą mi się oczy. Wybór nosidła dla dziecka nie jest wcale rzeczą prostą, tym bardziej, jeśli nosidło ma stałe wymiary. […]



  • Ja od przedwczoraj zaczęłam od kangura. Pierwsze wiązanie wyszło mi ponoć dobrze. Oczywiście dziewczyny z grupy chustowej miały kilka uwag. Wydaje mi się, że większość rzeczy poprawiłam. Nie mniej jednak wybieram się na spotkanie mam chustujących z okolicy, żeby na żywo udzieliły dodatkowych rad 🙂

  • Little Frog Boulder Opal 🙂 Dość gruba.

  • Iza

    Witam, oczekujemy właśnie na drugiego maluszka, który będzie pierwszym noszonym w chuscie. Jak ma się noszenie chusty do noszenia torby lub plecaka z zapasowymi pieluszkami? dużo podróżujemy i wiem, że zawsze będę potrzebowała mieć ze sobą torbę lub plecak z pieluszkami, chusteczkami, ubrankami na zmianę itp.

    • Jeśli nosimy dziecko na przodzie, plecak ląduje na plecach. Jeśli nosimy na plecach, można założyć plecak na przód ciała (mi się to zdarzało), można przewiesić torbę po przekątnej, a jeśli rzeczy do zabrania nie jest dużo, można też użyć specjalnej saszetki, tzn. nerki i zapiąć ją na biodrach.

  • Kasia

    Tez chustujemy nasze dzieci. A mamy ich kilkoro zatem i niemaly juz bagaz doswiadczen z chustowaniem…nie zamienili bysmy tego sposobu na zaden inny ale chcialabym tu poruszyc ciut poboczny do samego chustonoszenia watek…mianowicie nieunikniona publika…jak wiecie noszenie w chuscie nadal budzi reakcje ludzi i owszem coraz czesciej pozytywne…jednak…jednak tych negatywnych takze nie brak…i o ile reakcje typu; a nie udusi go pani lub ze nie stac ich na wozek (a mamy kilkoro dzieci zatem dochodza tez reakcje dot wielodzietnosci…czytaj za pewne biedni…) sa jeszcze dosc zabawne tak sprobojcie raz (ja raz sie odwazylam) zalozyc sobie miesieczne niemowle lub nawet mniejsze w plecak prosty na plecy…reakcje ludzi bezcenne…w tramwaju starsza pani zaczela sie nade mna znecac…ze znecam sie nad wlasnym dzieckiem…i byla nachalna do tego stopnia ze zacela straszyc mnie wezwaniem „wladz” (cokolwiek mialo to znaczyc) i odebraniem praw rodzicielskich…bo jak mozna noworodka wsadzac „do plecaka”… : zatem polecam pozycje z przodu na ten czas noszenia no chyba ze idziemy orac w pole wtedy na plecy… 😉

    • Przykre zajście, współczuję. Chustonoszenie dzieci w naszym kręgu kulturowym to wciąż nisza i nawet widok dziecka zawiązanego na przodzie wywołuje czasem niewybredne komentarze, a co dopiero plecak 😉 On zawsze robi wrażenie 😉 W komunikacji miejskiej generalnie polecam wiązać na przodzie lub na biodrze, ale to raczej nie o ten aspekt chodziło starszej pani 😀 Eh, co najmniej jakby rodzicom brakowało stresów na co dzień, prawda?

  • Monika

    Chustonoszenie jest super sprawą nawet w domu nie tylko na spacerach. Patrycjo super instrukcje. Z twojego doświadczenia…. jak długo można nosić dzieci? Tzn. do jakiego wieku dziecka?

    • Tak długo, jak dziecko i rodzice tego potrzebują. Naprawdę 🙂 Oczywiście przychodzi czas, kiedy to noszenie jest już bardzo okazjonalne (np. przy okazji wakacji, jakichś długich wycieczek), ale trudno mówić o jakiejś konkretnej granicy. Dla jednej rodziny będzie to kilka miesięcy, dla innej kilka lat.

  • Monika

    Pytam, bo słyszałam że do 3 roku życia w chuście tkanej. Mój mały ma półtora roku więc jeszcze mamy czas:).

  • Magdalena Polesiak

    Dopiero zacznę przygodę z chustami i proszę o informację cźy na początek dla 3 mies. malucha będzie dobry prosty kangurek?

  • Aleksandra Karlinska

    Mam pytanie do uwagi ze wstępu do tego artykułu. Kto powinien stwierdzić ewentualne przeciwwskazania do chustonoszenia dziecka? Z mojego doświadczenia przy pierwszym dziecku (niedługo rodzę drugie) lekarze (pediatra, ortopeda, neurolog) kompletnie nie znają się na tym temacie.

    • Mam na myśli w szczególności jakieś specyficzne zalecenia co do pielęgnacji, noszenia, układania dziecka itp., które wyszły od specjalistów, zajmujących się dzieckiem. Tak naprawdę przeciwwskazań jest niewiele, ale się zdarzają. Przykład: dysplazja stawów biodrowych, która wymaga leczenia za pomocą ortezy, asymetria, która jest widoczna również w chuście i jest ryzyko, że się w niej utrwali, stany po niektórych zabiegach operacyjnych.

      To prawda, że wielu specjalistów nie ma wiedzy o noszeniu i nie wypowiada się o nim, a są i tacy, którzy nie wiedzą, ale i tak się wypowiadają. Jeśli odradzają, to warto zapytać, z jakiego konkretnie powodu, ponieważ jest duże prawdopodobieństwo, że w swojej opinii kierują się tym, co czasem widać na ulicach czy w internecie (noszenie dalekie od optimum). Zdarzają się przypadki, kiedy lekarz odradza chustonoszenie, po czym widzi dziecko zawiązane w sposób prawidłowy i wycofuje się ze swojej poprzedniej opinii. Widzi, że dziecko jest zabezpieczone na czas noszenia, że nic mu nie grozi, a wręcz jest to dla niego korzystne.

  • Kinga Kalinowska-Materniak

    A jak z pozycją leżącą?

  • Patrycja P.

    Czyli jeżeli dobrze zrozumiałam, moją 1,5miesięczną córeczkę najlepiej póki co wiązać w kangura?

  • Krzysztof

    dzień dobry
    Mój synek ma 3 tygodnie. Proszę o informację czy mogę go już chustować oraz jak wiązać żeby zabezpieczyć głowę ( szyję)

    • Dzień dobry, sposoby wiązania opisane są w artykule. Chustę w każdym przypadku naciągamy do połowy ucha. Dziecko można nosić w chuście od pierwszych dni życia.

  • Asia

    Witam. Proszę o poradę. Mam 6-miesięczną córeczkę i dopiero zaczynamy się uczyć noszenia w chuscie. Jakie, według Pani, wiązania byłyby dla nas najlepsze? Pozdrawiam!

    • Dzień dobry, pomyślałabym o kieszonce, plecaku prostym, kangurze na biodrze lub chuście kółkowej.

  • An

    Patrycjo, czy dobrze rozumiem, że w przypadku wiązania noworodka w chuście kółkowej „brzuch do brzucha”, również robię odwróconą krawędź? Czy też odwrócona krawędź jest zarezerwowana tylko dla wiązania noworodka na biodrze? Nie jest to dla mnie jasne.

  • Julia K

    chusty są śwetne i przyznam, że zakochałam się w nich już po pierwszym założeniu. 🙂 nasza ulubiona to chusta żakardowa z luna dream, fajna bawełna, różne wiązania, Brzdącuś uwielbia szczególnie wiązanie na boku 🙂

  • Hala Rosińska

    fajny artykuł, ja dostałam jako prezent z luna dream, i teraz sama namawiam kumpele na chuste, przyzwyczaiłam się, czuje bliko dziecko jakoś wydaje mi się to naturlaniejsze

  • Monika

    Jak uniknąć sinienia nóżek w kieszonce? Czy kolana powinny być wyżej niż biodra czy na tej samej wysokości?

    • O jak dużym dziecku mowa?

      Generalnie w kieszonce kolana mogą być jedynie nieznacznie wyżej niż pupa. Przy większym zgięciu poły chusty mogą zbyt mocno wciskać się w doły podkolanowe.

      Zaraz po zawiązaniu chusty proszę włożyć kciuk między chustę a kolano dziecka i spróbować delikatnie odsunąć chustę z tamtej okolicy. Jeśli nóżki sinieją, oznacza to nadmierny ucisk właśnie w tamtej okolicy.

  • Ania

    Witam. Chcę nosić w chuście już od urodzenia. W kangurku. Kupiłabym chustę 4.2 ale oboje z mężem mamy 180 cm. Mam rozmiar M. Czy jednak lepsza będzie 4.6? I jaka chusta jest lepsza dla takiego maluszka i niewprawionej mamy Storchenwiege czy l. Frog? Pozdrawiam

    • Dzień dobry, na kangurka powinno Państwu wystarczyć 4,2 m. Obie marki chust będą dobre. Storchenwiege jest bardziej perspektywiczne, tzn. lepiej sobie poradzi z cięższym dzieckiem za jakiś czas. Mi się na nich lepiej pracuje, ale znam wielu miłośników Little Frog.

      • Ania

        Dziękuję bardzo. Czyli 4.2 Storchenwiege. Mam nadzieję, że córka polubi chustę jak ja. Mam jeszcze pytanie czy są jakieś ograniczenia czasowe jak długo można nosić w ciągu dnia? I czy robi Pani konsultacje w całym kraju? Sukcesywnie czytam bloga, ale na to jezcze nie trafiłam.

        • Zwykle dziecko samo reguluje sobie czas spędzany w chuście. Jeśli chusta jest prawidłowo zawiązana, nie ma jakichś szczególnych zaleceń.

          Pracuję na terenie Warszawy i bezpośrednich okolic. Na stronie clauwi.pl znajdzie Pani listę doradców z innych regionów kraju.

  • Adam Czuryszkiewicz

    Jaka chustę wybrać. Chce nosić 3 miesięczne dziecko. I jaka metoda wiazac

  • Paulina

    Mam pytanie o chuste elastyczna- czy ona takze sie nadaje? Ma ja jeszcze po pierwszym dziecku. I z jakim wiazaniem? Dziecko ma prawie 4 tyg.


%d bloggers like this: