noszenie dzieci, rodzicielstwo bliskości, karmienie naturalne

Nosidło dla dzieci Storchenwiege Babycarrier

Jeśli jesteście na etapie wyboru pierwszego nosidła dla swojego dziecka, przeczytajcie koniecznie o niemieckim nosidle Storchenwiege Babycarrier (model produkowany od 2015 roku).

Dzieci zaczynają być noszone na różnym etapie wiekowym. Duża część rodziców sięga po chusty tkane, które są narzędziem najbardziej uniwersalnym, świetnie sprawdzającym się zarówno w przypadku noworodków, jak i większych dzieci. Jest to zdecydowanie najbardziej optymalne rozwiązanie dla niemowląt, które nie potrafią jeszcze samodzielnie siadać. W późniejszym okresie mamy nieco większe pole do manewru. Jako doradca noszenia uczę rodziców bezpiecznego noszenia dzieci w chustach, jednak wcale nierzadko dobieram dla nich również nosidła.

Wydawałoby się, że wybór nosidła nie powinien nastręczać żadnych kłopotów. Wiele z nich wygląda podobnie, a producenci zachwalają swoje produkty jako uniwersalne – mają one nadawać się dla dzieci od urodzenia i służyć nawet kilka lat. Warto być ostrożnym i zweryfikować tego typu zapewnienia przed podjęciem decyzji zakupowej. Fantastycznie jest, jeśli możemy nosidło obejrzeć i przymierzyć przed zakupem. Żadne nosidło nie jest, niestety, tak uniwersalne jak chusta. Preferencje rodziców bywają bardzo różne, a dzieci przyjmują różną pozycję w zależności od swojego etapu rozwojowego oraz rodzaju nosidła. Nie każde nosidło będzie się nadawało dla danej pary rodzic-dziecko.

Jeżeli potrzebujemy nosidło dla dziecka, które nie ukończyło jeszcze 1. roku życia, mamy kilka możliwości do wyboru. Obiecałam Wam kiedyś wpis na ten temat i zdradzę Wam, że już się tworzy, a tymczasem chciałam Wam przedstawić nosidło, z którym mam najwięcej pozytywnych doświadczeń. Żałuję, że nie odkryłam go wtedy, kiedy moje dzieci były w wieku niemowlęcym, ponieważ z pewnością uniknęłabym kilku problemów, od których trudno uciec podczas używania standardowych nosideł. Storchenwiege Babycarrier, bo o nim mowa, świetnie odpowiada na potrzeby niemowląt oraz małych dzieci (producent deklaruje, że można w nim nosić dzieci do osiągnięcia przez nie wagi 15 kg). Ma szereg cech, które wyróżniają go na tle innych popularnych nosideł dla dzieci. Jakie to cechy?

1. Jest nosidłem miękkim, wykonanym z tkaniny skośno-krzyżowej – takiej samej jak w dobrych chustach do noszenia dzieci. Właściwości tej tkaniny sprawiają, że nosidło świetnie dopasowuje się do dziecka. Pozycja dziecka jest dobrze podtrzymywana, bez względu na czas noszenia. Nosidło jest bardzo solidnie wykonane, a kolory nie odbarwiają się mimo upływu czasu.

2. Nosidło ma płynną regulację szerokości panelu przy nóżkach. Jest to szczególnie przydatne w pierwszym roku życia dziecka, ponieważ dzieci rosną wtedy bardzo dynamicznie. Jeżeli nosidło ma panel o stałej szerokości (w tej grupie znajduje się zdecydowana większość nosideł dostępnych na rynku), jego użytkowanie w praktyce wygląda tak, że początkowo nosiło jest zbyt szerokie i nóżki dziecka są zbyt silnie odwiedzione na boki, potem przez krótki czas nosidło ma optymalne wymiary, a następnie staje się za małe. O tym, jak odwiedzenie nóżek wpływa na całościową pozycję noszonego dziecka, pisałam TUTAJ. Odwiedzenie nóżek na boki generalnie jest korzystne, ale jeśli jest ono zbyt duże, przyczynia się do nadmiernego wyprostu kręgosłupa dziecka, co nie jest dla niego ani wygodne, ani zdrowe.

W przypadku Storchenwiege Babycarrier problem optymalizacji szerokości panelu nie istnieje. Nosidło rośnie wraz z dzieckiem.

Storchenwiege Babycarrier3. Nosidło posiada płynną regulację szerokości panelu przy główce dziecka. Dzięki temu możemy uzyskać dobrą stabilizację odcinka szyjnego kręgosłupa dziecka oraz utrzymać główkę w osi ciała – również wtedy, gdy dziecko śpi.

4. Mamy możliwość skrócenia boków nosidła dzięki sznurkom zaopatrzonym w stopery. Zyskujemy dzięki temu poprawę stabilizacji bocznej dziecka, któremu nie grozi przesuwanie się tułowia po całej szerokości panelu. Dziecko jest lepiej opatulone przez materiał nosidła. Nie raz przekonałam się naocznie, jak duże ma to znaczenie – zwłaszcza w przypadku dzieci, które dopiero nauczyły się siadać i wciąż sprawiają wrażenie nieco chwiejnych 🙂 oraz w przypadku dzieci, które urządzają sobie w nosidle drzemki.

Storchenwiege Babycarrier

Storchenwiege Babycarrier

5. Miękki, niewypełniony, zapinany na bezpieczną klamrę pas biodrowy. Dzięki niemu nosidło może lepiej dopasować się do pozycji dziecka i nie narzuca mu niekorzystnego, bardzo dużego odwiedzenia nóżek. W przypadku nosideł ze sztywnym pasem biodrowym (większość na rynku) dziecku trudniej jest odsunąć pupę od ciała rodzica – dziecko może sprawiać wrażenie rozpłaszczonego na ciele rodzica, a wiemy, że nadmierny wyprost nie jest dla niego przyjemny.

6. Miękkie wypełnienie panelu przy nóżkach dziecka, które poprawia jego komfort w czasie noszenia.

Storchenwiege Babycarrier7. Dobrze wypełnione, wiązane pasy naramienne. Dzięki nim nosidło pasuje na rodziców o bardzo różnych gabarytach. Podnoszą komfort noszenia.

Storchenwiege Babycarrier

Jestem zdania, że dla dzieci przed ukończeniem 1. roku życia nosidła wiązane są najbardziej optymalnym rozwiązaniem. W przeciwieństwie do klasycznych nosideł klamrowych, w których szelki wszyte są do panelu w połowie jego wysokości i po zaciągnięciu których dziecko otrzymuje stymulację do wyprostu, nosidła wiązane nie dają takiego efektu. Pasy naramienne biegną z naszych pleców pod pupę dziecka i nie przeszkadzają dziecku w przyjęciu wygodnej pozycji.

Storchenwiege Babycarrier8. Zdejmowane opaski na pasach naramiennych, które poprawiają dziecku widoczność. Dziecko może swobodniej rozglądać się na boki, ponieważ nie przeszkadzają mu szerokie pasy naramienne.

9. Przyszyty na stałe kapturek. Nie ma szans, by go zgubić 🙂 Można go zwinąć na karku dziecka lub w razie potrzeby przykryć nim głowę dziecka i zapiąć z wykorzystaniem klamerek na pasach naramiennych.

Storchenwiege Babycarrier

10. Zdejmowany chest-belt, pomocny w czasie noszenia dziecka na plecach. Zapobiega zsuwaniu się pasów z ramion osoby noszącej (odciąga pasy od dołów pachowych).

Omawiany model nosidła Storchenwiege Babycarrier pojawił się na rynku w 2015 roku. Posiada szereg udoskonaleń w stosunku do poprzedniego modelu, ale wiedzcie, że oba modele są godne uwagi. Jeśli traficie na rynku wtórnym na starszy model, nie wahajcie się. Czym różni się starszy model Storchenwiege Babycarrier od modelu 2015?
– ma dwustopniową regulację wysokości panelu (mam głęboką nadzieję, że producent kiedyś do tego wróci),
– nie posiada miękkich wypełnień przy nóżkach dziecka,
– nie posiada regulacji szerokości panelu przy główce dziecka,
– nie posiada opasek na pasach naramiennych,
– nie posiada chest-beltu,
– kapturek jest inaczej wszyty oraz inaczej się go zaczepia na pasach naramiennych.

Storchenwiege Babycarrier

SPECYFIKACJA TECHNICZNA NOSIDŁA

Wymiary nosidła:
– maksymalna szerokość panelu przy nóżkach dziecka: 38,5 cm
– wysokość panelu bez pasa biodrowego: 37 cm
– maksymalna szerokość panelu przy główce dziecka (mierzona pomiędzy pasami naramiennymi): 24 cm
– szerokość pasów naramiennych: 8,5 cm z możliwością zwężenia przy pomocy dołączonych opasek
– maksymalny obwód pasa osoby noszącej przy maksymalnym rozwinięciu panelu: ok. 150 cm
– minimalny obwód pasa osoby noszącej przy maksymalnym rozwinięciu panelu: ok. 67 cm

UWAGA!
Czasem zdarza się, że osoby bardzo szczupłe mają kłopot z zaciśnięciem pasa biodrowego przy maksymalnie rozwiniętym panelu nosidła. Producent radzi wówczas, aby zdjąć z pasa biodrowego elementy wskazane na poniższym zdjęciu strzałkami:

Storchenwiege BabycarrierZyskujemy wówczas kilka dodatkowych centymetrów i pas biodrowy wygląda wówczas tak:

Storchenwiege Babycarrier

Przy moich 67 cm w pasie oraz 91 cm w biodrach przygotowany w ten sposób pas biodrowy pasuje na mnie idealnie.

Jeżeli rozważacie zakup pierwszego nosidła dla swojego Malucha, myślę, że Storchenwiege Babycarrier jest propozycją wartą rozważenia. Moim zdaniem to nosidło znajduje się w czołówce nosideł dla dzieci. Świetnie sprawdza się w przypadku niemowląt, dla których dobre dopasowanie nosidła jest szczególnie istotne, ale poniesie również większe dziecko. Z moich doświadczeń wynika, że nosidło to całkowicie otula plecy dzieci noszących ubranka w rozmiarach do 80-86. Na poniższym zdjęciu chłopczyk noszący ubranka 86:

Storchenwiege Babycarrier

Zdjęcie dzięki uprzejmości Aleksandry Flisak-Sadowskiej

Nie jest to produkt, który warto kupować specjalnie dla starszaka (przy większych i cięższych dzieciach wygodniej nam będzie w nosidłach z dobrze wypełnionym pasem biodrowym), ale jeśli nie nastawiamy się na długie wędrówki, to Storchenwiege Babycarrier sobie poradzi.

Storchenwiege BabycarrierNosidło Storchenwiege Babycarrier można kupić na przykład TU.

Follow my blog with Bloglovin


Related Posts

Nosidełka dla dzieci – rodzaje i różnice

Nosidełka dla dzieci – rodzaje i różnice

Na rynku gadżetów dziecięcych roi się od różnych sprzętów służących do noszenia maluchów. Wśród nich znajdują się różnej maści nosidełka dla dzieci. W tym wpisie chciałabym przedstawić podstawowe ich rodzaje oraz podpowiedzieć, jakie rodzaje nosideł są warte zakupu. Uwagi wstępne: 1. W przypadku niemowląt, które nie opanowały […]

Nosidło Fidella Fusion z płynną regulacją wielkości

Nosidło Fidella Fusion z płynną regulacją wielkości

Na rynku nosideł niewiele jest takich, które oferują płynną regulację wielkości panelu w zależności od gabarytów dziecka. Jeśli jakieś wpadnie mi w ręce, od razu świecą mi się oczy. Wybór nosidła dla dziecka nie jest wcale rzeczą prostą, tym bardziej, jeśli nosidło ma stałe wymiary. […]



  • Ciekawy tekst. Fajnie byłoby wypróbować. Ciekawa jestem jak komfort noszenia w porównaniu do chusty, tuli i Marsupi Plus (co o nim myslisz?).

    • Dobrze zawiązana chusta jest zdecydowanie najbardziej uniwersalnym rozwiązaniem 🙂 Co do Tuli – to jest nosidło klamrowe i bez żadnej możliwości regulacji wymiarów panelu. Piszę o takich nosidłach odrobinę w tekście powyżej, ale będzie też osobny tekst. W każdym razie w czasie konsultacji nie zdarzyło mi się, żeby dziecko lepiej układało się w Tuli aniżeli w Storchenwiege. Marsupi dla mnie generalnie odpada. Pasy, które zaczepia się rzepami na plecach dziecka, nie są moim zdaniem najszczęśliwszym rozwiązaniem.

  • iwona

    Czy wymiary osoby noszacej sa istotne? Pytam bo mam marsupi I dla taty jest za male. Chce kupic jakies nosidlo dla niego. Twoja opinia mnie zachecila.

    • Niespecjalnie. Maksymalny obwód w pasie osoby noszącej w tym nosidle to ok. 150 cm. Jeśli chodzi o pasy naramienne, wystarczy je zawiązać pod pupą dziecka i zwykle dużo zostaje. Przy okazji chcę zwrócić uwagę na to, żeby pasy nie szły po nóżkach dziecka, lecz pod. Widać to na zdjęciach.

      Co do Marsupi – jaki masz rozmiar?

  • joanna

    dla jakiej wielkości dziecka nadaje się to nosidło?

    • Trudno jest krótko i jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie 🙂 Nosidło ma panel o regulowanej szerokości, więc możemy je ustawiać w zależności od potrzeb. Jeśli chodzi o górną granicę wiekową, to nosidło z najbardziej rozwiniętym panelem ma wymiary zbliżone do innych popularnych nosideł na rynku. Jeśli chcemy, żeby panel nosidła sięgał do karku, wystarczy mniej więcej do roku. Potem można nosić z wyciągniętymi rączkami (o ile dziecko nie śpi w nosidle).

      • joanna

        bo ja mam dosyć duże dziecko i wydaje mi się, że już teraz panel na wysokość jest do karku (dziecko ma 4 miesiące, ale wygląda na 7 miesięcy i też tyle wazy, więc poradzono nam, że możemy spróbować z nosidłem, ale takim z chusty właśnie). bardzo proszę o radę, bo nie stać nas za zakup kolejnego nosidła w krótkim czasie. czy ta długość panelu jakoś bardzo się zmienia? (chodzi o plecy, a nie o nóżki)

  • kasia

    Jestem na etapie wyboru nosidła dla mojego malucha, początkowo miało być bondolino, po przeczytaniu twojej recenzji, stwierdziłam, że zdecydowanie Storch, a teraz znów się miotam między jednym a drugim 🙂 Nie mam specjalnie możliwości przymierzenia nosidła przed zakupem. Dodam, że kupuję nosidło trochę na wyrost, córka ma 3 i pół msc i nosidło będzie na razie używane sporadycznie na zmianę z chustą, mam nadzieję, że częściej, gdy Mała zacznie siadać. Czy jesteś w stanie ‚zdalnie’ doradzić, które z nosideł może być lepsze w naszej sytuacji (przypuszczam, że znasz wady i zalety każdego z nich). Dziękuję i pozdrawiam, Kasia

    • Rzeczywiście lepiej by było teraz używać chusty, ale widzę, że to wiesz 🙂 Jeśli chodzi o Bondolino, to ono ma jedynie dwustopniową regulację szerokości panelu przy nóżkach (możemy ustawić szerokość albo na ok. 25 cm, albo na ok. 35 cm) i dodatkowo jest bardziej pancerne (grubsze). Nie ma też regulacji szerokości panelu przy główce dziecka jak to nowe Storchenwiege oraz nie zapewnia takiej stabilizacji bocznej. Wiadomo – w nosidle nie mamy możliwości osiągnięcia takiej stabilizacji tułowia jak w chuście, ale w Storchenwiege można przynajmniej ściągnąć boki, co daje pewną korzyść.

      Ja wolę zdecydowanie Storchenwiege, ale Bondolino też jest niezłe 🙂

      • Kasia

        Dziękuję za odpowiedź! 🙂 Też zwróciłam uwagę na te cechy Storchenwiege, którymi Bondolino poszczycić się nie może. Zastanawia mnie jedynie kwestia odpowiedniego dociągnięcia Storcha, spotkałam się z opiniami, że dość robi się to dość ciężko. Obecnie wiążę (albo raczej nadal uczę się;-)) małą w chustę tkaną LL i niestety nie idzie nam to sprawnie, ale staram się nie zniechęcać, szczególnie, że gdy Mała w końcu zasypia (mimo że ciągle mamy mnóstwo luzów) to jest to bardzo kojące uczucie 🙂 Nosidełko miałoby być wyjściem awaryjnym na wypadek obrazy na wózek w trakcie spaceru (teraz ląduje na rękach, a właściwie ręce, co dla kręgosłupa ani bobasa ani mamy najlepsze nie jest) oraz chcielibyśmy, żeby posłużyło podczas urlopowego wypadu w góry (oczywiście nie na długie trasy) dlatego zależy mi na czymś, co pozwoli szybko i sprawnie Małą przytwiedzić do siebie 😉

        • Nosidła dociąga się inaczej niż chusty. W każdym razie nie jest to w żaden sposób skomplikowane 🙂

  • Iza

    I ja się podepnę pod dyskusję na temat najlepszej opcji noszenia małego szkraba 🙂 Moja córka za chwilkę skończy 4 msc i szczerze powiem, że chciałabym nosić chustę, ale nosidełko byłoby bardziej praktyczne ( mam starszą, przedszkolną córkę, którą chciałabym odbierać z przedszkola a małą zabierać ze sobą) dlatego wiązanie chusty trochę odpada ze względu na czas… no i pogodę jaką mamy za oknem- nadal jednak zimowo. Czy poleciłaby Pani nosidło Storchenwiege czy jednak zachęcała do chustowania?

    • A myślała Pani o chuście kółkowej? Też się szybko zakłada, a mamy lepszą możliwość zapanowania nad pozycją dziecka. Jeśli natomiast ma być nosidło, to ze Storchenwiege mam najlepsze doświadczenia 🙂

      • Iza

        Nie mam doświadczenia w noszeniu w chuście. A jak widziałam jak się zakłada kółkową, to mam wrażenie jakby dziecko miało wypaść…Chyba się skuszę na Storchenwiege, choć chciałam kupować Tulę, ale jak zajrzałam na Pani blog to zmieniłam zdanie. 🙂

        • Cieszę się, że Pani zajrzała, ponieważ Tula dla 4-miesięcznego szkraba na pewno będzie za duża… Z jakiego Pani jest miasta? Może ma Pani możliwość przymiarki? 🙂

          Co do chusty kółkowej – dobrze zawiązana świetnie podtrzymuje dziecko w bezpiecznej pozycji, więc proszę się nie obawiać 🙂

          • Iza

            Jestem z Krakowa- Tulę już przymierzałam i jak w kombinezonie jeszcze jakoś to miało sens, tak po rozkubraczeniu dziecko wpadło mi w nosidło. W poszukiwaniu idealnego nosidła natrafiłam na Emeibaby …opinie ma super i przemawia do mnie połączenie funkcji nosidła z materiałem chustowym. Czy testowala Pani to nosidło? Szczerze powiem, że jest całkiem świeża, piękna kolekcja i nie mogłam się powstrzymać- kupiłam 🙂

          • Haha 🙂 Tak, testowałam i pewnie kiedyś o nim napiszę. Emeibaby jest ciekawe w swojej konstrukcji, choć z przysyłanych mi zdjęć wnioskuję, że niekoniecznie intuicyjne w obsłudze. Tak czy siak, na pewno daje więcej możliwości niż Tula czy inne nosidła, w których nie da się niczego regulować. Gdyby miała Pani potrzebę i ochotę pokazać mi, jak się Dziecię układa w nosidle, proszę podesłać zdjęcia na [email protected] – co będę w stanie, to podpowiem 🙂 Dobrego noszenia!

  • Agnieszka Marzec

    Ja też przymierzam się do zakupu tego nosidła, choć obecnie sprawdzam
    empirycznie Manducę. Moja córa ma 12,5 miesiąca, jest drobna (8600 i 78
    cm), siedząca oczywiście i samodzielnie chodząca od dawna. Kusi mnie w
    nim lepsze ułożenie kręgosłupa. Ale martwi stała wysokość panelu, co skutkować może szybszemu wyrośnięciu. Może lepsza dla nas byłaby stara wersja Storcha? Z kolei
    w Manduce czy może Tuli albo LL (tych dwóch ostatnich nie testowałam,
    tylko oglądałam w necie), zapinanie dziecka przez te klamry jest
    szybsze. Które z nich polecałaby mi Pani? Pozdrawiam, aga

    • A jak rozmiarowo sprawdza się u Was Manduca? Dużo jest zapasu? Nosi Pani z rozpiętym panelem, czy jeszcze ze skróconym?

      • Agnieszka Marzec

        Nosżę z rozsuniętym panelem, choć jest ciut za wysoko wtedy (ale z zamkniętym jest zbyt nisko). Na szerokość jest OK.

        • Porównując wymiary tych nosideł oraz biorąc pod uwagę to, że Pani córka jest drobna, skłaniałabym się ku Storchenwiege albo LennyLamb. Storchenwiege ma o 2 cm niższy panel niż rozsunięta Manduca. LennyLamb z kolei ma o 1 cm wyższy panel. Oba nosidła fajnie opatulają drobniejsze dzieci. Ma Pani gdzieś możliwość przymierzenia?

  • aditi

    Witam!
    Ja także mam pytanie odnośnie nosidełek ergonomicznych jako takich:
    Od kiedy można próbować zacząć wkładać maluszka do nosidełka? Na różnych blogach, forach przeczytałam, że najbardziej optymalne jest wówczas kiedy maluch umie samodzielnie siedzieć. Nasz brzdąc ma dopiero miesiąc i chciałabym zapytać czy korzystanie z nosidełek ergonomicznych (waham się między opisanym modelem przez Ciebie, a bondolino light) w tym wieku nie przysporzy więcej kłopotów niż radości?

    • Dzień dobry 🙂 Ja również doradzam poczekanie z nosidełkami do czasu aż dziecko samodzielnie usiądzie. W skrócie mówiąc, w nosidle nie uzyskamy takiego odwiedzenia oraz zgięcia nóżek dziecka, żeby kręgosłup mógł się ułożyć optymalnie. Jeśli nie ma innej opcji, próbujemy coś dobrać, ale trudno to zrobić, nie widząc ani dziecka, ani tego, jak wygląda w danym nosidle. Z jakiego miasta Pani jest?

    • Aha, co do Bondolino – lubię to nosidło, tyle że w nim jest tylko dwustopniowa regulacja szerokości panelu. Można go ustawić albo na ok. 25 cm, albo na ok. 35 cm. W Storchenwiege regulacja jest płynna, czyli można zmieniać szerokość panelu nawet co 1 cm.

  • aditi

    Zapomniałam tylko dodać, że natrafiłam również, czytając o nosidełkach dla naprawdę małych dzieciaczków, na propozycję Marsupi. Podobno nadają się do noszenia dla dzieci, które nie potrafią jeszcze siedzieć. Spotkała się pani z tym nosidełkiem? Może mi Pani cokolwiek doradzić w tym temacie?

    • Tak, znam Marsupi. Przymierzałam się do niego z młodszym synem, ale nie podeszło mi. W konstrukcji przypomina inne nosidła dostępne na rynku, czyli również i z tym nosidłem warto nieco poczekać. W instrukcji wielu producentów można znaleźć informację, że produkt nadaje się od urodzenia czy np. 3 miesiąca, ale byłabym bardzo ostrożna, bo papier zniesie wszystko.

      W Marsupi przeszkadzają mi m.in. pasy naramienne, które zaczepia się na rzepy na plecach dziecka. Miałam wrażenie, że kiedy unoszę rękę, pracuje cały niestabilny tułów dziecka. Mnie to nie przekonuje.

  • Aga

    Właśnie zastanawiałam się nad Tulą lub Storchenwiege i po przeczytaniu Pani recenzji bliżej mi teraz do tego drugiego. Chciałabym jednak się podpytać czy też starsze dziecko ok 3letnie (90cm, ok14kg) też można bez problemu nosić w tym nosidle? głównie planuje zakup nosidła dla młodszej córki (obecnie 2,5mca), ale chciałabym mieć też możliwość noszenia starszaka. Może poleci mi Pani jakieś inne nosidło spełniające te wymagania?

    • Nosidło dla dzieci to taka konstrukcja, w której do prostokątnego (mniej więcej) kawałka tkaniny przyszyte są różnej konstrukcji pasy lub szelki. Kawałek tkaniny tworzący panel nosidła, który otula plecy dziecka oraz uda, ma określoną wielkość. Bardzo trudno stworzyć nosidło, które byłoby tak samo dobre dla dziecka 2,5-miesięcznego oraz 3 latka. Nawiasem mówiąc, 2,5 miesiąca to naprawdę bardzo wcześnie na nosidło. Przydałaby się chusta – wiązana lub kółkowa. Jaki rozmiar ubranek nosi młodsze dziecko?

      Co do noszenia 3 latka w Storchenwiege – jeśli nie chodzi o jakąś długą wycieczkę, to będzie ok. Tak duże dziecko można nosić z rączkami poza nosidłem (panel nosidła kończy się wtedy pod pachami dziecka). Po całkowitym rozłożeniu panelu nosidła, Storchenwiege jest o 1,5 cm szersze od Tuli, natomiast ma słabiej wypełniony pas biodrowy, więc ciężar może być bardziej odczuwalny.

      • Aga

        Dziękuję za odpowiedź. Młodszą córkę obecnie noszę właśnie w chuście tkanej i chcę dokupić nosidło głównie z uwagi na męża, który w chustę motać się nie będzie (nosidło szybciej założyć i ściągnąć bez tylu metrów materiału, do tego problemy z kręgosłupem) 😉 a tak naprawdę używane będzie dopiero w okresie letnim za 3-4mce (córka będzie miała ok 6mcy). A starsza córka raczej noszona byłaby okazjonalnie, tylko te 15kg udźwigu trochę mnie martwi, bo córka już waży 14kg.

        Młodsza córka nosi obecnie roz. 62.

        • Jeśli za 3-4 miesiące, to rzeczywiście warto rozważyć Storchenwiege. Tula z dużym prawdopodobieństwem będzie wtedy za duża, a tutaj regulowany panel jednak robi swoje.

          Co do tych 15 kg – zapytam kiedyś producenta, o co tu chodzi, ponieważ tkaniny są tu akurat o wiele bardziej wytrzymałe niż te o splocie prostym. Nie spodziewam się również słabych szwów u producenta tej klasy. Wydaje mi się, że może tu chodzić o jakieś optimum komfortu, choćby właśnie z powodu niewypełnionego pasa biodrowego.

          Chociaż… rok temu włożyłam do Storchenwiege 3-latka 😉 Ważył jakieś 18 kg. Wcale nie było źle.

  • Hania

    Witam,
    Zastanawiam sie, kupnem nosidelka dla mojego 11 miesiecznego synka. Przymierzalismy Tule i przy noszeniu na plecach synek mial zbyt mocno rozlozone nogi. Czy w nosidelku takim jak Storchenwiege mozliwosc regulacji panelu przy nozkach pozwoli na noszenie dziecka na plecach czy trzeba bedzie poczekac az maluch urosnie?

    • Czy ma Pani możliwość przymierzenia gdzieś nosideł? Najlepiej byłoby sprawdzić „na żywym organizmie” 🙂
      W Tuli dzieci, niestety, dość często wpadają w bardzo duże odwiedzenie. Czy wymiary panelu w Tuli były, w Pani ocenie, ok czy panel był za szeroki? Czy to był rozmiar Standard czy Toddler? Jaki rozmiar ubranek nosi dziecko?

      Nosidła regulowane, takie jak Storchenwiege lub Fidella (tu pisałam np. o onbuhimo, ale są też zwykłe klamrowe Fidelle oraz mei-taie: http://www.chustodzieciaki.pl/noszenie-dzieci/fidella-onbuhimo-nosidlo-ergonomiczne/), dają możliwość idealnego dopasowania rozmiaru nosidła pod dziecko i to jest ich wielka zaleta. Łatwiej też dziecku odkleić w nich pupę od ciała rodzica i jest dzięki temu duża szansa, że pozycja dziecka będzie lepsza niż w Tuli.

      Można jeszcze popatrzeć na ergonomiki LennyLamb – też fajnie pracują 🙂

      • Hania

        A gdzie w Warszawie mozna taka przymiarke zrobic? Nie wiem niestety ktory to byl model Tuli. Wydaje mi sie, ze jednak panel byl zbyt szeroki. Synek jest dosc maly, obecnie ubranka rozmiar 74 sa na niego dobre.

  • Amanda Łabuda

    Witam,
    Mam zamiar kupić nosidełko ale nie wiem jakie będzie lepsze biorę pod uwagę Storchenwiege Babycarrier i emeibaby. Córka ma 4,5 miesiąca jest drobna, waży jakieś 5,3 kg i zakładam ubranka 62/68, głowę już trzyma, samodzielnie jeszcze nie siedzi ale próbuje się dźwigać do siadania jak da się ręce, wcześniej myślałam o tuli ale po recenzji u pani zrezygnowałam z niej bo by był za duży, niestety nie mam możliwości przymierzenia tych dwóch nosidełek, któro byłoby lepsze?
    Pozdrawiam

  • Agnieszka

    Witam. Stoje przed wyborem nosidła dla 7miesięcznej dziewczynki i jestem w kropce. Za duży wybór też bywa przekleństwem 😉 odległość od kolanka do kolanka zmierzyłam i wyszło 36cm. Ile powinien mieć w takim razie panel, ale żeby nosidło nie wymagało wymiany za 2 miesiące?

    • A jak Pani to zmierzyła? Bo można różnie 🙂
      Generalnie nie polecam kupowania nosidła na wyrost. Dziecko musi mieć swobodę zginania nóżek w stawach kolanowych. Zbyt duże nosidło źle wpływa i na pozycję dziecka, i na rozkład napięcia mięśniowego. Jeśli nie chce Pani często zmieniać nosidła, polecam regulowane. Fidella, Storchenwiege czy My Owl Town.

      • Agnieszka

        Nie wiem czy dobrze to zrobiłam: po zamotaniu w kangura, taśmą krawiecką zmierzyłam od jednego dołu podkolanowego do drugiego.

        • Po obwodzie, tak? Po zewnętrznej stronie ciała? Jeśli tak, to powinno być ok.

          • Agnieszka

            Tak mi się wydaje 😉 chciałam mniej więcej odwzorować jakby szedł panel nosidła. Sięgałam od kolanka do kolanka idąc przez słynną „pupowpadkę”. Mała siedzi stabilnie, ale jest dość spora jak na swój wiek (75cm, 9.5kg) dlatego szukam alternatywy dla chusty. Wiązanie na plecach nie idzie ze względu na zapalenie ścięgien obu kciuków – ciężko mi ją asekurowac i ułożyć głębiej na udach poły chusty.

  • Justyna

    Witam. Poszukuje nosidełka dla 3 miesiecznego synka. Główkę trzyma dość stabilnie. Waży teraz ok 6 kg rozm ubranek jakie nosi to 62. Nisidełko nie będzie używane godzinami. Mąż pracuje na kontraktach 4 mies. A mieszkamy na 2 piętrze w bloku bez windy. Czasem potrzebuję wyjść do sklepu po jedną rzecz lub zwyczajnie wyrzucić śmieci.. czy to nosidełko o którym pisała Pani w artykule było by odpowiednie? Wiem że najlepsza była by chusta, ale jakoś mnie przeraża jej wiązanie i wkładanie malucha, a ciężko mi będzie dojechać na warsztaty jakiekolwiek ze względu na odległość. Bardzo proszę o radę. Pozdrawiam.

    • Dzień dobry, w pierwszym rzucie polecałabym spróbowanie z chustą kółkową – naprawdę może ułatwić życie i będzie korzystniejsza dla dziecka w tym wieku. Często to fajny wstęp do chustonoszenia. Jeśli chodzi o nosidełko – to opisywane tutaj uważam za naprawdę bardzo, bardzo dobre, ale to wciąż pewnego rodzaju rozwiązanie kompromisowe. Jest warte, by wziąć je pod uwagę, jeśli inne opcje naprawdę nie wchodzą w grę (to kwestia do rozważania przez rodziców), a dziecko rozwija się prawidłowo i nosidełko jest do niego dobrze dopasowane.

      • Justyna

        Dziękuję ślicznie za odpowiedź. W takim razie chociaż spróbujemy z chustą kółkową 🙂 a nosidełko kiedy było by wtedy bezpieczne dla maluszka? Jak sam usiądzie? Pozdrawiam

        • Optymalnie jest poczekać aż dziecię usiądzie 🙂 Wtedy możemy być spokojni (chyba że dziecko ma jakieś trudności rozwojowe, które wymagają specyficznego postępowania).

  • Małgorzta

    Witam i dziekuje za tak przygotowany artykuł, który nawet laikowi conieco wyjasnia:) podziwiam Pani znajomosc tematu chusto nosidełkowego! Mam pytanie odnośnie nosidełka bondolino ( po przeczytaniu wczesniejszych komentarzy zdecydowalam sie na przetestowanie dwóch nosideł bondolino i Storchenwiege Baby Carrier i o ile z drugim wiem co zamowic to przy bondolino tej wiedzy juz nie mam) Na stronie bondolino dostepne sa rozne wersje tego nosidla standard light, itd i zastanawiam sie ktore bylony najlepsze dla mojego 6 msc synka ( wczesniak z 34 tc) aktualnie wazy 7,5 kg i mierzy 64cm,z głowka nie ma problemu ale to wiercipieta. Bede wdzieczna za szybka odpowiedz bo planujemy wczasy z dzieciakiem w nosidełku:) pozdrawiam

    • Dzień dobry, Bondolino Light jest z nieco cieńszej tkaniny niż Standard, natomiast budowa tych dwóch rodzajów jest taka sama. Light ma chyba jeszcze dodatkowo nieco cieńsze pasy naramienne.

      Uważam Bondolino za całkiem fajną markę. Lubię ją mniej niż Storchenwiege, ponieważ ma tylko dwustopniową regulację szerokości panelu, a nie płynną, więc możliwość dopasowania jest mniejsza. Poza tym daje mniejszą stabilizację boczną. Suma sumarum jest to jednak całkiem sensowne nosidełko 🙂

  • Anais

    Dzień dobry, świetny materiał! Mieszkam za granicą i usiłuję kupić model 2015, ale rzadko który sprzedawca się orientuje w tym co posiada 😉 Chcialabym zapytać: czy to prawda ze model 2015 nie ma tej kieszonki z zamkiem?? Szukam jakiegoś bardzo łatwego wyróżnika, który pozwoli mi szybko po zdjęciach ocenić czy model stary czy nowy…

  • Ewa

    Witam, bardzo fajnie wygląda. Wypróbuję pewnie przy kolejnym:) A co myśli Pani o Marsupi? Nosiłam córkę od 2 ms. Miała dużą dysplazję bioderek i lekarz powiedział że wg niego lepiej nosić w nosidle niż w chuście, ponieważ ma więcej miejsca na nogi. Zdziwiłam się, ale zrezygnowałam z chusty i kupiłam Marsupi, a teraz zastanawiam się czy dobrze. Z drugiej strony jak patrzę na zdjęcia zaokrąglonych pleców to tak sobie myślę, że nigdy w rękach tak przecież dziecka nie nosimy. Czy to oznacza że noszenie na rękach bez nosidła jest też niezbyt dobre? My bokiem nie mogliśmy nosić ze wględu na biodra:/

    • Dzień dobry, nie chcę się ustosunkowywać online do zalecenia lekarza dotyczącego dysplazji, ponieważ jeśli to była duża dysplazja, to taką się leczy ortezą, a nie chustonoszeniem. Mam poczucie, że za mało wiem o sytuacji, by cokolwiek pisać. W każdym razie przy leczeniu/profilaktyce dysplazji stawów biodrowych zaleca się ustawienie nóżek w odpowiednim odwiedzeniu oraz zgięciu i są to nieprzypadkowe kąty. Akurat w chuście można o to zadbać lepiej niż w nosidle, ale – jak napisałam – zbyt mało wiem o Państwa sytuacji, by ustosunkować się konkretnie do niej.

      Co do noszenia na rękach – rozumiem, że chodzi o noszenie w pionie brzuch do klatki piersiowej rodzica, tak? Jeśli tak, to ma Pani słuszne obserwacje – trudno ustabilizować korzystną dla dziecka pozycję przy tego rodzaju noszeniu na rękach. W pierwszych miesiącach życia staramy się unikać takiego noszenia.

  • Agnieszka

    Witam,
    Chciałabym się poradzić jakie nosidło byłoby najlepsze dla dziecka 14m-cy, waga 11kg. Mamy chustę tkaną, ale córa jest ruchliwym i niecierpliwym dzieckiem, już chodzi i motanie nie specjalnie jej się teraz podoba, bo trwa trochę za długo. Poza tym niebawem wyjeżdżamy na urlop i szukamy czegoś idealnego :), co będzie rozwiązaniem szybkim (we wkładaniu i wyjmowaniu dziecka), zajmującym mało miejsca (podróż samolotem), uniwersalnym (możliwość noszenia z przodu i z tyłu, ew. na biodrze) i przewiewnym (będzie ciepło :)). Dobrze też jakby starczyło nam na jakiś czas… Większość wpisów dotyczy rozwiązań dla niemowlaków nie siedzących samodzielnie albo dopiero co zaczynających siedzieć. Możliwości na rynku jest tak wiele, że już mam pustkę w głowie, co byłoby najlepsze. Może mogłaby Pani coś doradzić? 🙂 Pozdrawiam

    • Dzień dobry, a jaki rozmiar ubranek nosi córka?

      • Agnieszka

        76-80 cm 🙂

        • Proszę rozważyć Fidellę Fusion w wersji Toddler lub Isarę. Fidella jest bardziej kompaktowa, za to Isara ma mocniejsze wypełnienia. Oba nosidła są regulowane.

          • Agnieszka

            Dziękuję za podpowiedź 🙂 popatrzę na nie bliżej

          • Agnieszka

            Czy dobrze rozumiem, że model Fidella Fusion występuje tylko w wersji Toddler? Pytam, bo w internecie w większości przypadków w nazwie nosidła nigdzie nie jest napisane, że to Toddler tylko samo Fidella Fusion a wymiary wszędzie sa do 98-104. Skłaniam się bardziej ku niemu – wydaje mi się bardziej przewiewne no i kompaktowe 🙂 Spróbuję je najpierw wypożyczyć przed zakupem.

          • Fidella Fusion może być w rozmiarze Babysize lub Toddler. Te do 98-104 to właśnie Toddler.

          • Marta

            Witam,
            Dołączę się do wątku:) Dlaczego w tym przypadku poleca Pani Fidellę? Czy Fidella udzwignie większego dzieciaczka? Stoję przed podobnym wyborem i waham się między Storchenwiege a Fidellą (córka 9,5kg, 15 miesięcy), choć czytając Pani inne wpisy zaczęłam zastanawiać się nad jakimś sztywniejszym nosiłem dla starszego dzieciaczki typu Bondolino czy Lenny. Więc teraz już się trochę zamotalam:)

  • Ola

    Dzień dobry Pani Patrycjo, pani artykuł pomógł mi zdecydować się na chustowanie mojego synka kilka miesięcy temu, dziękuję za cenne informacje. Teraz Oluś ma 7 miesięcy i chcę wybrać nosidło, aby inni członkowie mogli korzystać z tej formy kontaktu z naszym chłopcem (głównie jego tatuś, wiązanie chusty mogło by okazać się zbyt trudne i czasochłonne ;)) Jestem zdecydowana na nosidło storchenwiege, choć znajomi polecają tulę, jednak wydaje mi się że storchenwiege jest bliższe naturze..co Pani by nam doradziła. Oluś ma 7 misięcy i waży ok 7,5 kg. Zastanawiam się równiez jak długo nam posłuży takie nosidło. Ja jestem drobna i i tak bardzo długo nie bede mogła synka nosić, ponadto wydaję mi się, biorąc pod uwagę Olka ruchliwość i energiczność podejrzewam, że z wiekiem coraz mniej chętnie bedzie korzystał z nosidla…czy w związku z tym
    nosidło storchenwiege to dobry wybór?

    • Dzień dobry, to na pewno jedno z najlepszych nosideł dla niemowląt. Czy Oluś siada? Jaki rozmiar ubranek nosi?

  • Marta

    Dzień dobry, bardzo proszę o pomoc w doborze nosidła dla mojego synka. Adaś ma 8 miesięcy, mierzy 77 cm i waży 8,2 kg. Jest szczuplutki, a podobno „wysoki” jak na swój wiek. Sam jeszcze nie siada, siedzi tylko przy karmieniu, pełza, nie raczkuje. Potrzebujemy nosidło na wyjazd w drugiej połowie marca czyli za miesiąc. Nie będziemy nosidła używać od świtu do nocy ale planujemy kilkugodzinne wyprawy. Ja jestem niska (160 cm), mąż natomiast wysoki (190 cm), oboje średniej budowy. Oczywiście fajnie byłoby, żeby nosidło przydało nam się również dla starszego Adasia. Będę bardzo wdzięczna za poradę 🙂

    • Marta

      Wysłałam do Pani maila, może udałoby się przymierzyć polecane przez Panią nosidła? Pozdrawiam!

  • Martyna

    Dzień dobry, jestem zdecydowana na zakup nosidła Storchenwiege BabyCarrier 2015 i tu pojawia się problem z kolorem. Zakochałam się w prezentowanym przez Panią modelu w kolorze niebieskim, jednak obawiam się, że w lecie (przy wyższych temperaturach) ciemny kolor może ściągać promienie i będzie w nim za gorąco. Jeśli rzeczywiście tak jest, to może lepiej zdecydować się na jasną kolorystykę? Czy może mi Pani doradzić w tej kwestii? Pozdrawiam serdecznie, Martyna

    • Dzień dobry, ja nie mam wrażenia, że ten kolor jest jakoś szczególnie ciemny 🙂 Chyba bym się nie obawiała.

  • Ewa

    Poważnie zastanawiam się nad kupnem tego nosidła, wizualnie jestem zakochana, po recenzji czuję się również przekonana, że córce będzie w nim bezpiecznie i wygodnie. Mam tylko wątpliwości w związku z moimi wymiarami. U mnie w pasie co prawda ciągle jeszcze za dużo, ale w biodrach tylko 87cm. Czy Pani zdaniem będę w stanie komfortowo zapiąć pas biodrowy?

    • Dzień dobry, trudno mi odpowiedzieć z dużą pewnością, ale może być tak, że przy maksymalnym rozsunięciu panelu na szerokość nosidło będzie Pani opadać. Pomyślałabym nad Fidellą raczej. Ona dla szczupłych osób jest super.

  • Patryk Granatowicz

    Dzień dobry:) Zastanawiam się nad nosidłem dla dziecka, ale mam (nie)typowy problem. Synek za 2 dni skończy 6 m-cy, ma 73 cm wzrostu (97 centyl) i waży 9,5 kg (90 centyl). Ubranka kupujemy już na 80 cm, czasem na 86 (9-12 mcy). Jeszcze samodzielnie nie siedzi, ale sam się podnosi „z brzucha” (bez podciągania rączkami) z pozycji połleżącej, np. w bujaczku, półleżąć na kolanach rodzica i siedzi prosto lub lekko pochylony do przodu (ale plecy proste) podpierając się np. na moich przedramionach. Generalnie jest dość silny (opinia lekarzy). Nie ukrywam, że noszenie go na rękach jest kłopotliwe na dłuższą metę, szczególnie dla żony. Pytanie, więc czy ten konkretny model nosidla (wiązany od dołu) będzie bezpieczny, czy powinienem się rozjerzeć za bardziej wyspecjalizowanym/solidniejszym/bezpieczniejszym produktem (z tego co się orientuję, na chustę, z powodu wymiarów, już za późno). Dziękuję i pozdrawiam. PG

    • Dzień dobry, zastanowiłabym się raczej nad Fidellą Toddler (FlyTai lub Fusion), ponieważ Storchenwiege niebawem przestanie wystarczać na wysokość – da zbyt słabe podparcie góry.
      Na chustę nigdy nie jest za późno 🙂

  • Anita

    Zdecydowałam się na nosidło Storchenwiege Babycarrier, syn ma 4 miesiące. Małemu ewidentnie nie pasuje ta pozycja, wydaje mi się, że jest za bardzo przycisniety i bok buzi ociera mu się o pas naramienny. Próbowałam różnych ustawień szerokości i wysokości. Czy ma pani jakiś pomysł?

    • Dzień dobry, trudno cokolwiek powiedzieć, nie widząc dziecka w nosidle. Jeśli ma Pani jakieś zdjęcia, zapraszam do podesłania ich na adres [email protected] – postaram się pomóc na tyle, na ile będę w stanie.

  • Namówiła mnie Pani i nosidło już po 3 dniach było z nami 😉
    Synek ma 4,5 miesiąca i aż 8,5kg, dotąd nosiłam w chuście ale z racji dużej wagi, szukam dla siebie ułatwienia. Trochę przez pośpiech zdecydowałam się na Storchenwiege (bo rozważałam też Fidellę Fusion) i trochę żałuję, jednak brakuje mi tych klamr 😉
    Ale do rzeczy. Mamy kłopot, kiedy wkładam synka w nosidło z gołymi nóżkami, te dosłownie po minucie są okropnie otarte, dziecko krzyczy i płacze (co oczywiście jest zrozumiałe). Otarcia są po wewnętrznej stronie kolanek (nie pod nimi więc nie ma to nic wspólnego z szerokością panela), ewidentnie na styku z pasem biodrowym, a dodatkowo w tym miejscu wypadają nam klamerki do regulacji panelu co pewnie dodatkowo pogarsza sprawę. Czy spotkała się Pani z podobnym problemem? Na forum znalazłam inną mamę, której dziecko również regularnie cierpi z powodu takich otarć (także na rączkach). Czy to możliwe, że to wina tkaniny? Były już podobne „skargi”?

    • Dzień dobry, nie spotkałam się z takim problemem konkretnie w odniesieniu do Storchenwiege, ale niektóre dzieci mają tak wrażliwą skórę, że generalnie nie powinny być noszone z gołymi nóżkami. Dodatkowo, jeśli te otarcia robią się już po minucie, to przyjrzałabym się pozycji dziecka w nosidle (np. czy przypadkiem pupa nie zapada się zbyt głęboko).

      • Kilka prób w pełnym ubranku i polubiliśmy się z nosidłem. Miałam wrażenie, że każde założenie było lepsze od poprzedniego (syn siedział lepiej, mnie było wygodniej). Do chodzenia z gołym ciałkiem nie wróciliśmy, trochę ze strachu o jego dyskomfort, trochę przez pogodę. I choć Storchenwiege zaczęło mi się coraz bardziej podobać, coś we mnie drgnęło i przesiadamy się na Fidellę 🙂 Wiązanie tych długaśnych pasów…. nieee, to nie dla mnie ;p Zrezygnowałam z chusty bo marzyło mi się coś szybszego w zakładaniu, Storchenwiege nie do końca zaspokajało tę potrzebę. Ale samo noszenie było jednakowo wygodne i w chuście i w tym nosidle, wystarczyło poćwiczyć 🙂

  • Maja Swiecicka

    Czyli, jezeli nawet prosta, kolkowa chusta jednak mnie przerasta to moge kupic takie nosidelko dla corki (1 mies!) i nosic podczas niedlugich wypraw?

  • Patrycja G

    Witam, synek ma ukończone 3 miesiące ma 62cm i trzyma główkę stabilnie, nosze go od dwóch miesięcy w chuście elastycznej bobawrap bardzo uwielbiamy wychodzić w niej na popołudniowy spacer na godzinkę. Teraz myśle o nosidle, mam dylemat bo chce żeby synek się zdrowo rozwijał te nosidło niemieckiej firmy wydaje się bardzo solidne i pozycja dziecka jest bardzo podobna jak w chuście a chciałabym kupić nosidło które nam będzie służyło na dłużej. Z drugiej strony chusta jest tez bardzo fajna ale nasza elastyczna już długo nie udźwignie synka bo wazy około 6kg. Czy noszenie w takim nosidle godzinę dziennie byłoby bardzo niekorzystne dla takiego malucha? Pozdrawiam !


%d bloggers like this: